Nawet o faktury konieczna skarga na UZP

Wnioskiem z dnia 11 lipca 2013 roku wniosłem do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o udostępnienie informacji publicznej w zakresie:

  1. podstawy prawnej funkcjonowania systemu dostępnego pod adresem http://bzp1.portal.uzp.gov.pl/index.php?ogloszenie=browser
  2. kopie treści umów oraz treści właściwych faktur/rachunków odnośnie wykonania i utrzymania w.w. systemów informatycznych,
  3. kopie treści protokołów odbioru wyżej wymienionych systemów teleinformatycznych.

Określiłem, że informacje w formie elektronicznej należy przesłać poprzez ePUAP.

Załącznik 1:wniosek z dnia 11 lipca 2013 roku

Organ prowadził korespondencje w sprawie, ale w formie naruszającej art. 13 ust. 1 u.d.i.p. Odmówił także udostępnienia faktur negując ich publiczny charakter.

Myślę, że Prezes Urzędu Zamówień Publicznych nie dał mi innej możliwości niż skierowanie sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego celem dochodzenia moich praw.
Myślę, że Prezes Urzędu Zamówień Publicznych nie dał mi innej możliwości niż skierowanie sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego celem dochodzenia moich praw.

Opinia prawna

Za prawidłowy wniosek pisemny uznaje się również przesłanie zapytania pocztą elektroniczną i to nawet gdy do jej autoryzacji nie zostanie użyty podpis elektroniczny (zob. wyrok NSA z dnia 16 marca 2009 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 1277/08, wyrok NSA z dnia 14 września 2012 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 1013/12, wyrok NSA z dnia 30 listopada 2012 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 1991/12), ani nie zostanie wyraźnie zawarta podstawa prawna (zob. wyrok WSA w Krakowie z dnia 07 kwietnia 2014 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Kr 13/14).

W orzecznictwie sądów administracyjnych na tle art. 61 Konstytucji RP i art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej przyjmuje się szerokie rozumienie pojęcia informacji publicznej. Definiuje się ją zatem jako każdą wiadomość wytworzoną przez szeroko rozumiane władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty ,które tę władzę realizują bądź gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa w zakresie swoich kompetencji. Podkreśla się, że taki charakter ma również wiadomość niewytworzona przez podmioty publiczne, lecz odnosząca się do tych podmiotów (zob. uchwała NSA z dnia 09 grudnia 2013 roku w sprawie sygn. akt. I OPS 8/13 i przywołane tam orzecznictwo).

W szczególności informacją publiczną jest treść umów cywilnoprawnych dotyczących majątku publicznego (zob. wyrok WSA w Opolu z dnia 30 września 2010 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Op 12/10; Wyrok WSA w Warszawie z dnia 26 lutego 2010 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Wa 192/09, Wyrok WSA w Warszawie z dnia 27 lutego 2012 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Wa 442/11). Umowa ta stanowi bowiem – zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy – informację o sprawach publicznych, a stosownie do art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. f i pkt 5 lit. B ustawy, dostarczając wiedzy na temat majątku publicznego i sposobu jego zagospodarowania, podlega udostępnieniu w trybie i na zasadach w niej określonych (zob .wyrok WSA w Opolu z dnia 08 grudnia 2011 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Op 31/11). Dotyczy to też wszelkich faktur czy rachunków związanych z takimi umowami (zob. wyrok NSA z dnia 03 stycznia 2012 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 2157/11 i inne odwołujące się do niego m.in. wyrok WSA w Opolu z dnia 31 marca 2014 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Op 13/14, wyrok WSA w Warszawie z dnia 20 marca 2013 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Wa 496/12, wyrok WSA w Warszawie z dnia 31 maja 2012 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Wa 50/12, wyrok WSA w Gliwicach z dnia 29 maja 2012 roku w sprawie sygn. akt. IV SAB/Gl 63/12, a poza tym wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 kwietnia 2014 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Wa 62/14 z mojej skargi), co potwierdza szczególnie wyrok NSA z dnia 03 stycznia 2012 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 2157/11 wskazujący:

W rozpoznawanej sprawie natomiast żądane przez skarżącego kasacyjnie od Prezydenta Miasta Katowice takie dokumenty, jak faktury oraz rachunki, stanowiły podstawę do wydania dyspozycji wypłaty ze środków Urzędu Miasta określonych kwot na rzecz podmiotów świadczących na jego rzecz usługi (szkolenia). A zatem domaganie się dostępu do tego rodzaju dokumentu, jest w pełni uprawnione na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Faktury i rachunki te, chociaż nie zostały wytworzone przez organ zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej, to jednak się do niego bezpośrednio odnoszą, stanowiąc podstawę do zmniejszania jego aktywów, a zatem podlegają udostępnianiu w trybie art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. f) w zw. z art. 4 ust. 1 pkt 1) wyżej wskazanej ustawy.

W sytuacji, w której organ do którego skierowano wniosek uznaje, że żądana informacja nie jest informacją publiczną sposobem na zweryfikowanie poglądu co do charakteru informacji jest skarga na bezczynność organu (zob. postanowienie NSA z dnia 24 stycznia 2006 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 928/05; wyrok NSA z dnia 11 września 2012 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 903/12, z dnia 11 września 2012 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 916/12), ponieważ przedstawienie informacji zupełnie innej, niż ta, na którą oczekuje wnioskodawca, informacji niepełnej lub też informacji wymijającej czy wręcz nieadekwatnej do treści wniosku lub gdy podmiot odmawia jej udzielenia w nieprzewidzianej do tej czynności formie świadczy o bezczynności podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej (zob. wyrok NSA z dnia 07 grudnia 2010 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 1718/10, wyrok NSA z dnia 09 grudnia 2011 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 1512/11, wyrok NSA z dnia 20 lutego 2013 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 2569/12).

Wobec wyraźnie lekceważącego stosunku organu do art. 14 u.d.i.p. pragnę przypomnieć, że udostępnienie informacji publicznej jest czynnością materialno-techniczną i następuje w sposób i w formie zgodnych z wnioskiem, chyba że środki techniczne, którymi dysponuje podmiot obowiązany do udostępnienia, nie umożliwiają udostępnienia informacji w sposób i w formie określonych we wniosku. Jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w sposób i w formie ze względów na brak środków technicznych, podmiot obowiązany do udostępnienia powiadamia pisemnie wnioskodawcę o przyczynach braku możliwości udostępnienia informacji zgodnie z wnioskiem i wskazuje, w jaki sposób i w jakiej formie informacja może być udostępniona niezwłocznie. W takim przypadku, jeżeli w terminie 14 dni od powiadomienia wnioskodawca nie złoży wniosku o udostępnienie informacji w sposób lub w formie wskazanych w powiadomieniu, postępowanie o udostępnienie informacji umarza się (zob. art. 14 ust. 1 i 2 u.d.i.p.).

Regulacja art. 14 ust. 1 u.d.i.p. nakłada na podmioty udostępniające informacje publiczne obowiązek zastosowania sposobu i formy jej udzielenia zgodnie z żądaniem podmiotu zainteresowanego zawartym we wniosku. Oznacza to, iż przepis ten będzie się odnosił wyłącznie do sposobu udostępniania informacji określonego w art. 10 u.d.i.p. Unormowanie to stanowi realizację koncepcji prawa do informacji publicznej, zgodnie z którą to podmiot uprawniony decyduje, jaki sposób uzyskania informacji publicznej jest dla niego najbardziej pożądany. Pozwala to także na uniknięcie sytuacji, w której dysponent informacji publicznej udzieli jej w formie uniemożliwiającej podmiotowi zainteresowanemu zapoznanie się z jej treścią (np. zapis informacji na dyskietce komputerowej w przypadku, gdy podmiot zainteresowany nie posiada komputera i nie potrafi się nim posługiwać). (Michał Kłaczyński, Sergiusz Szuster, Dostęp do informacji publicznej. Komentarz, LEX/el.2013, komentarz do art. 14). Skoro ustawodawca przyznał wnioskodawcy uprawnienie do wskazania formy w jakiej ma nastąpić udostępnienie informacji, a także określenie zakresu, w jakim ma nastąpić udostępnienie, to organ winien to uprawnienie respektować. W przeciwnym bowiem razie naraża się na zarzut bezczynności (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 maja 2011 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Wa 19/11, wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 maja 2011 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Wa 20/11, wyrok WSA w Krakowie z dnia 12 listopada 2013 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Kr 162/13, wyrok WSA w Gdańsku z dnia 15 stycznia 2014 roku – sygn. akt. II SAB/Gd 272/13, wyrok WSA w Gdańsku z dnia 05 marca 2014 roku – sygn. akt. II SAB/Gd 262/13). Innymi słowy, nie jest możliwe narzucenie stronie formy realizacji jej prawa do informacji publicznej, gdyż to ona powinna wskazać formę jej udostępnienia (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 07 lipca 2010 roku – sygn. akt. II SA/Wa 620/10).

Skarga na bezczynność w przedmiocie informacji publicznej nie musi być poprzedzona żadnym środkiem zaskarżenia, w tym wezwaniem do usunięcia naruszenia prawa (zob. postanowienie NSA z dnia 23 kwietnia 2010 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 646/10, wyrok NSA z dnia 30 sierpnia 2011 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 1048/11, wyrok NSA z dnia 24 maja 2006 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 601/05).

Do dnia wniesienia skargi nie został należycie wykonany mój wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Podmiot co prawda podjął działania w sprawie, ale były one niedostateczne i nie wypełniły prawnych obowiązków określonych w ustawie o dostępie do informacji publicznej.

W tych okolicznościach skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na bezczynność Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych jest konieczna i uzasadniona.

Uzasadnienie wymierzenia grzywny

Pragnę wskazać, że przyczyną tak późnego złożenia niniejszej skargi było – wówczas skuteczne – wprowadzenie przez Organ w błąd co do stanu prawnego. Chciałbym przy tym zwrócić również uwagę na niedoceniane przez prawników „psychologiczne” skutki bezzasadnego odmawiania i ograniczania dostępu do informacji w sądach. Im dłużej zwleka się z udostępnieniem takiej informacji lub unika zajęcia merytorycznego stanowiska (chociażby negatywnego, np. wydania decyzji odmownej z powołaniem się na ochronę danych osobowych), tym bardziej rośnie nieufność i poczucie wnioskodawcy, że Organ reprezentujący państwo „ma coś do ukrycia”, co podburza zasadę budowania zaufania obywateli do państwa i stosowanego przez nie prawa wywodzoną przez Trybunał Konstytucyjny z art. 2 Konstytucji RP. Uzasadnia to stwierdzenie rażącego naruszenia prawa i wymierzenie Organowi grzywny.

Europejski Trybunał Praw Człowieka wyraźnie wskazał gruncie art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w sprawach: TASZ przeciwko Węgrom, nr wniosku 37374/05, wyrok z 14 kwietnia 2009 r. i Młodzieżowa Inicjatywa na Rzecz Praw Człowieka przeciwko Serbii, nr wniosku 48135/06, wyrok z 25 czerwca 2013 r., że prawo do informacji publicznej jest prawem człowieka. We wspólnej i zbieżnej opinii do wyroku w sprawie Młodzieżowa Inicjatywa na Rzecz Praw Człowieka przeciwko Serbii, nr wniosku 48135/06 sędziowie Sajó i Vučinić podkreślili:

Jesteśmy w pełni zgodni co do wniosków i rozumowania niniejszego orzeczenia. Jest ono szczególnie ważne dla tych krajów, gdzie nawet w dzisiejszych czasach utrwalone zwyczaje utrudniają dostęp do danych, które w czasach totalitaryzmu były wykorzystywane dla celów opresyjnych przez tajne służby. Jednakże napisaliśmy tę zbieżną opinię, w szczególności aby podkreślić ogólną potrzebę interpretacji art. 10 w zgodności z rozwiązaniami w prawie międzynarodowym dotyczącymi swobody informacji, która obejmuje dostęp do informacji gromadzonych przez organy publiczne. Nawiązujemy tu w szczególności do Komentarza Ogólnego Nr 34 Komitetu Praw Człowieka (dokument CCPR/C/GC/34 z 12 września 2011, § 18). Trybunał niedawno stwierdził ponownie (w orzeczeniu w sprawie Gillberg v. Sweden [GC] (nr 41723/06, § 74, 3 kwietnia 2012), że “prawo do otrzymywania i przekazywania informacji w sposób oczywisty stanowi część prawa do wolności wyrażania opinii, zgodnie z art. 10. To prawo zasadniczo zakazuje Rządowi ograniczania dostępu do informacji, które inni chcą lub mogą być skłonni udostępnić (zob. np. Leander v. Sweden, 26 marca 1987, § 74, Seria A nr 116, oraz Gaskin v. the United Kingdom, 7 lipca 1989, § 52, Seria A nr 160).”.

Podejście prezentowana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka do prawa do informacji publicznej podzielane jest przez Trybunał Konstytucyjny. W wyroku z dnia 15 października 2009 r., sygn. akt K 26/08 TK wskazał m. in.:

Powszechny i szeroki dostęp do informacji publicznej stanowi niezbędną przesłankę istnienia społeczeństwa obywatelskiego, a co za tym idzie – urzeczywistnienia demokratycznych zasad funkcjonowania władzy publicznej w polskim państwie prawnym. Dostęp do informacji publicznej jest bowiem, z jednej strony, warunkiem świadomego uczestnictwa obywateli w podejmowaniu rozstrzygnięć władczych (zob. P. Winczorek, Komentarz do Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r., Warszawa 2000, s. 83), a z drugiej, umożliwia efektywną kontrolę obywatelską działań podejmowanych przez organy władzy publicznej (zob. W. Skrzydło, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Kraków 1998, s. 58; I. Lipowicz, (w:) Konstytucje Rzeczypospolitej oraz komentarz do Konstytucji RP z 1997 roku, pod red. J. Bocia, Wrocław 1998, s. 114). Stąd wielkie znaczenie powszechności dostępu do informacji publicznej. W demokratycznym społeczeństwie podstawowym prawem jest wiedzieć i być informowanym o tym, co i dlaczego czynią władze publiczne (zob. J. E. Stiglitz, On Liberty, the Right to Know, and Public Discourse: The Role of Transparency in Public Life, (w:) Globalizing Right. The Oxford Amnesty Lectures, pod red. U. J. Gibneya, Oxford-New York 2003, s. 115 i n.).

Szymon Osowski wskazuje (Szymon Osowski, Trudy operacji zwanej „Jawność”, Dziennik Gazeta Prawna z 22 listopada 2013 roku):

Dostęp do informacji publicznej jest jednym z kluczowych praw, jakie w demokracji przysługują jednostkom. Dzięki temu, że mamy prawo pytać m.in. o działalność władz publicznych oraz wydatkowanie publicznych funduszy, możemy oceniać i komentować bieżące decyzje rządzących, które przecież wpływają na nasze życie. Inaczej udział mieszkańców w procesach demokratycznych byłby utrudniony, jeśli nie iluzoryczny. Poinformowany mieszkaniec to również aktywny obywatel, który często jest inicjatorem zmian, a jeszcze częściej staje się partnerem władzy w rządzeniu. Nie można też pominąć antykorupcyjnego charakteru prawa do informacji, które sprawia, że w każdym momencie ludzie mogą patrzeć na ręce swoim reprezentantom. (…) W Polsce w wielu przypadkach uprawnienie, o którym piszę, utożsamia się z ustawą o dostępie do informacji publicznej. Nic bardziej mylnego. Prawo dostępu do informacji publicznej wypływa z art. 10 europejskiej konwencji praw człowieka i Podstawowych Wolności, gwarantuje je również art. 61 Konstytucji RP.

Zatem prawo każdego do uzyskania spornych informacji wynika wprost z Konstytucji RP, która w art. 61 ust. 1 stanowi, że obywatel ma prawo do uzyskania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.

W kontekście konstytucyjnym zasada jawności realizowana poprzez zagwarantowanie dostępu do informacji publicznej jest konsekwencją przyjęcia zasady zwierzchnictwa narodu. Jedynie w sytuacji zapewnienia obywatelom pełnej informacji o działaniach administracji publicznej rzeczywistą stać się może odpowiedzialność osób sprawujących funkcje publiczne wobec społeczeństwa – suwerena. Sama zasada wyrażona została w art.61 Konstytucji RP i podzielić należy pogląd, że jest przejawem publicznego prawa podmiotowego. Co więcej ta regulacja konstytucyjna, jako jedna z niewielu, może być bezpośrednio stosowana na podstawie art.8 ust.2 Konstytucji RP, niezależnie od jej rozwinięcia w ustawie szczegółowo określającej tryb i zakres podmiotów zobowiązanych do udzielania informacji publicznej. Zasada jawności działania organów administracji publicznej ma charakter zasady ogólnej prawa administracyjnego (zob. szerzej Z. Kmieciak, Ogólne zasady prawa i postępowania administracyjnego, Warszawa 2000, s. 32). Jawność poczynań administracji (określana też mianem przejrzystości administracji) funkcjonuje nierozdzielnie z prawem dostępu do informacji publicznej.

Zwracam także uwagę na pogląd prof. dr hab. Bogusława Banaszak i dr Michała Bernaczyka (Banaszak Bogusław , Bernaczyk Michał, Konsultacje społeczne i prawo do informacji o procesie prawotwórczym na tle Konstytucji RP oraz postulatu „otwartego rządu”, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2012/4, str. 16 i n.):

Zasadniczym problemem po 10 latach obowiązywania ustawy pozostaje aktywistyczna interpretacja pojęcia „informacja o sprawie publicznej” (art. 1 ust. 1 u.d.i.p.), która coraz częściej staje się narzędziem „cenzurującym” informację o działalności państwa, odrywającym się od konstytucyjnego wzorca (art. 61 ust. 1 Konstytucji RP). Zaskakujące jest, że znakomita większość spraw trafiających do sądów nie dotyczy decyzji o odmowie dostępu do informacji ze względu na prawo do ochrony prywatności, tajemnice przedsiębiorcy lub tajemnice ustawowo chronione (art. 5 ust. 1 i 2 u.d.i.p.). Dominującymi metodami „faktycznej” lub prawnej odmowy dostępu do informacji stały się: 1) kwestionowanie „publicznego” charakteru informacji, 2) odmowa dostępu do informacji publicznej ze względu na brak „szczególnie istotnego interesu publicznego” w przypadku rzekomej potrzeby „przetworzenia” informacji publicznej (zob. art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.). (…) Aktualna praktyka stosowania u.d.i.p. z pewnością rozmija się z intencjami ustawodawcy, który oczekiwał, że organy władzy publicznej będą prowadzić spór z obywatelem co do istoty, a więc o to, czy udostępnienie informacji naruszyłoby wyartykułowany interes prawnie chroniony (bezpieczeństwo, porządek publiczny, prywatność itd.). Zamiast tego organy władzy publicznej bardzo często prowadzą spór „na przedpolu”, a więc negują „publiczny” charakter informacji bez wskazania ustawowych ograniczeń (Zgodnie z danymi wygenerowanymi przez wyszukiwarkę CBOSA w okresie od 1 stycznia 2011 r. do 31 grudnia 2011 r. sądy administracyjne wydały 406 wyroków w sprawach dotyczących bezczynności w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej (sprawy o symbolu 648). Znakomita część stanów faktycznych objętych skargą do WSA nie kończyła się bynajmniej wydaniem decyzji administracyjnej. ). Kręta droga do informacji wiedzie najpierw przez skomplikowany, nasycony coraz większą arbitralnością jurydyczny test na okoliczność jej „publicznego” charakteru. Dekada stosowania u.d.i.p. oparła się na niekwestionowanym poglądzie, że „informacja o sprawie publicznej” to „każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub mieniem Skarbu Państwa. Informacja publiczna dotyczy sfery faktów”.

Grzywna z art. 142 par. 2 p.p.s.a. pełni funkcję nie tylko represyjną, ale ma ono także funkcję prewencyjną i służy zapobieganiu naruszeniom prawa w przyszłości. Funkcja represyjna realizowana poprzez wymierzenie grzywny, o której mowa w wymienionym przepisie może służyć bowiem ochronie konstytucyjnego prawa dostępu do informacji o działalności organów władzy publicznej (art. 61 ust. 1 Konstytucji RP). Poza tym, grzywna pełni również funkcję prewencyjną, albowiem ukaranie grzywną służy zapobieganiu naruszania prawa celem przewlekania udostępnienia informacji publicznej w przyszłości.

Czy uzyskanie każdej – nawet elementarnej jak w tym wypadku, których charakter wypływa z art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. f) u.d.i.p.– informacji publicznej poprzedzone musi być postępowaniem sądowo-administracyjnym narażającym na koszt, wysiłek i obciążenie nieproporcjonalne do zasobów strony przeciwnej? Czy sprawowanie społecznego nadzoru suwerena zawsze ma oznaczać zakopanie się w sprawach sądowych po pas w związku z przyzwoleniem sądu na instrumentalne jego traktowanie i odwlekanie udostępnienia informacji publicznej na ważne w społeczności i debacie publicznej tematy przez negowanie jego publicznego charakteru do prawomocnego orzeczenia sądu, co następuje po niemal roku (w przypadku niewniesienia skargi kasacyjnej) i wszelkich procesach decyzyjnych w sprawach doniosłych społecznie? Moim zdaniem uznać to należy za przejaw impregnacji władzy publicznej na działalność suwerena, co jest największym zagrożeniem demokracji i wyrazem kultury tajemnicy, która – moim zdaniem – nie powinna być tolerowana przez Sąd w demokratycznym państwie prawa.

W tych okolicznościach sprawy i społecznych także wniosek o wymierzenie grzywny jest konieczny i uzasadniony.

Contact with ,,,

2 komentarze

  1. Prezes Urzędu Zamówień wyraża skruchę. Niestety do istoty sprawy nie odniesiono się w żaden sposób. Za pośrednictwem ePUAP w dniu 22 września:

    Szanowny Panie,
    w nawiązaniu do wniosku o udostępnienie informacji publicznej z dnia 11 lipca 2013 r. oraz udzielonej odpowiedzi z dnia 25 lipca 2013 r. (nr pisma Kw-6695/13) uprzejmie informuję, iż udzielenie odpowiedzi w wersji pisemnej na złożony przez Pana wniosek wynikało z przyczyn organizacyjno-technicznych, leżących po stronie Urzędu Zamówień Publicznych. Z uwagi na termin wynikający z ustawy
    o dostępie do informacji publicznej oraz przygotowaną odpowiedź na Pana wniosek, działając w dobrej wierze, podjęta została decyzja o przekazaniu odpowiedzi na adres wskazany w piśmie, tak by Wnioskodawca jak najszybciej mógł zapoznać się ze stanowiskiem UZP.
    Ponadto informuję, iż skarga z dnia 24 lipca 2014 r. na bezczynność Prezesa UZP skierowana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie,
    za pośrednictwem Urzędu Zamówień Publicznych, przesłana na elektroniczną platformę usług administracji publicznej została odebrana przez Kancelarię UZP
    dnia 12 września br. Spowodowane to było prowadzonymi w pierwszym półroczu pracami modyfikacyjnymi na platformie ePUAP w zakresie podpisywania dokumentów związanych z interpelacjami i zapytaniami. Wskutek tych prac Pańska skarga trafiła na skrzynkę służącą do prac testowych, wówczas nie obsługiwaną przez pracowników UZP.
    Niezależnie od powodów opóźnienia, wyrażam ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji oraz zapewniam, iż Urząd Zamówień Publicznych dołoży szczególnej staranności, aby nie doszło w przyszłości do podobnego zdarzenia.
    Jednocześnie, pragnę zapytać Pana, czy w dalszym ciągu jest Pan zainteresowany wniesieniem skargi na bezczynność organu, co spowoduje przesłanie tej skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
    Z poważaniem,

    Podpisy elektroniczne

    Dokument został podpisany, aby go zweryfikować należy użyć oprogramowania do weryfikacji podpisu
    Data złożenia podpisu: 2014-09-22T10:08:31Z
    Podpis elektroniczny

    Podpisane Krzysztof Grodzicki.

    W tych okolicznościach – wobec tego, że wciąż nie przesłano mi żądanych faktur – oświadczyłem, że podtrzymuje skargę:

    W nawiązaniu do pisma z dnia 22 września 2014 roku informuje, że podtrzymuje skargę, ponieważ Prezes Urzędu Zamówień Publicznych kwestionując publiczny charakter żądanych informacji ich nie udostępnił.

    W orzecznictwie sądów administracyjnych na tle art. 61 Konstytucji RP i art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej przyjmuje się szerokie rozumienie pojęcia informacji publicznej. Definiuje się ją zatem jako każdą wiadomość wytworzoną przez szeroko rozumiane władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty ,które tę władzę realizują bądź gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa w zakresie swoich kompetencji. Podkreśla się, że taki charakter ma również wiadomość niewytworzona przez podmioty publiczne, lecz odnosząca się do tych podmiotów (zob. uchwała NSA z dnia 09 grudnia 2013 roku w sprawie sygn. akt. I OPS 8/13 i przywołane tam orzecznictwo)

    Informacją publiczną jest treść umów cywilnoprawnych dotyczących majątku publicznego (zob. wyrok NSA z dnia 11 września 2012 roku w sprawie sygn. I OSK 903/12, wyrok NSA z dnia 25 marca 2014 r. I OSK 2351/2013). Dotyczy to też wszelkich faktur czy rachunków związanych z takimi umowami (zob. wyrok NSA z dnia 03 stycznia 2012 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 2157/11).

    Przywołany przez UZP wyrok jest praktycznie osamotniony. Jeżeli dokument zawiera dane chronione, w tym prywatne to nie traci w całości charakteru publicznego, a określone informacje zawarte w dokumencie podlegają ochronie („(…) ograniczenia przewidziane w art. 5 ust. 1 i 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej nie zmieniają istoty informacji i nie skutkują tym, że traci ona walor informacji publicznej” – wyrok WSA w Opolu – II SAB/Op 37/13).

    W sytuacji, w której organ do którego skierowano wniosek uznaje, że żądana informacja nie jest informacją publiczną sposobem na zweryfikowanie poglądu co do charakteru informacji jest skarga na bezczynność organu (zob. postanowienie NSA z dnia 24 stycznia 2006 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 928/05; wyrok NSA z dnia 11 września 2012 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 903/12, z dnia 11 września 2012 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 916/12).

    Jednak zgodzić się należy z Prezesem Urzędu Zamówień Publicznych co do naruszenia przepisów także w zakresie formy.

    Udostępnienie informacji publicznej jest czynnością materialno-techniczną i następuje w sposób i w formie zgodnych z wnioskiem, chyba że środki techniczne, którymi dysponuje podmiot obowiązany do udostępnienia, nie umożliwiają udostępnienia informacji w sposób i w formie określonych we wniosku. Jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w sposób i w formie ze względów na brak środków technicznych, podmiot obowiązany do udostępnienia powiadamia pisemnie wnioskodawcę o przyczynach braku możliwości udostępnienia informacji zgodnie z wnioskiem i wskazuje, w jaki sposób i w jakiej formie informacja może być udostępniona niezwłocznie. W takim przypadku, jeżeli w terminie 14 dni od powiadomienia wnioskodawca nie złoży wniosku o udostępnienie informacji w sposób lub w formie wskazanych w powiadomieniu, postępowanie o udostępnienie informacji umarza się (art. 14 ust. 1 i 2 u.d.i.p.).

    Skoro ustawodawca przyznał wnioskodawcy uprawnienie do wskazania formy w jakiej ma nastąpić udostępnienie informacji, a także określenie zakresu, w jakim ma nastąpić udostępnienie, to organ winien to uprawnienie respektować. W przeciwnym bowiem razie naraża się na zarzut bezczynności (zob.wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 maja 2011 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Wa 19/11, wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 maja 2011 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Wa 20/11, wyrok WSA w Krakowie z dnia 12 listopada 2013 roku w sprawie sygn. akt. II SAB/Kr 162/13, wyrok WSA w Gdańsku z dnia 15 stycznia 2014 roku – sygn. akt. II SAB/Gd 272/13, wyrok WSA w Gdańsku z dnia 05 marca 2014 roku – sygn. akt. II SAB/Gd 262/13). Innymi słowy, nie jest możliwe narzucenie stronie formy realizacji jej prawa do informacji publicznej, gdyż to ona powinna wskazać formę jej udostępnienia (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 07 lipca 2010 roku – sygn. akt. II SA/Wa 620/10).

    Z wyrazami szacunku,

    W tych okolicznościach odszukałem dawny, tradycyjny list – pismo Urzędu Zamówień Publicznych z 25 lipca 2013 roku. Również pod nim jest podpisany Pan Krzysztof Grodzicki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *