Test jawności dwóch prezydentów

Uważam, że każda instytucja publiczna powinna publikować rejestry zawieranych umów. Od ponad 2 lat podejmuję działania, aby Rada Ministrów publikowała owe rejestry. Taki obszar działań obrałem na początek mojej działalności i systematycznie podejmuję starania w tym obszarze. Teraz tylko sporadycznie wkraczam do innych centralnych urzędów.

W ostatnim czasie odwiedziłem Kancelarię Prezydenta RP w związku z wyborami na urząd Prezydenta. Każda instytucja publiczna powinna publikować na swoich stronach informacje o wydatkach, także Kancelaria Prezydenta RP. Uważam, że Prezydent mógłby dać przykład całej administracji publicznej.

Podczas tegorocznej kampanii prezydenckiej pojawiło się dość dużo oddolnych starań o to, by kandydaci na urząd Prezydenta RP respektowali zasady przejrzystości życia publicznego.

Postanowiłem, używając dostępnych kanałów, pytać kandydatów o deklaracje opublikowania rejestrów umów po objęciu funkcji. Spośród pretendentów takie deklaracje złożyli Bali Marzec, Anna Grodzka, Iwona Piątek i Włodzimierz Julian Korab-Karpowicz. Spośród oficjalnych kandydatów takie deklaracje złożyli Jacek Wilk, Marian Kowalski, Andrzej Duda i Paweł Kukiz.

Jednocześnie Sieć Obywatelska – Watchdog Polska zorganizowała apel – podpisany przez wielu internautów – o opublikowanie jeszcze przed wyborami prezydenckimi aktualizowanej informacji o otrzymanych przez kandydata (w praktyce zaś przez partię) darowiznach od osób fizycznych. Skierowała także apel o podjęcie konkretnych działań tj. opublikowanie rejestru umów, kalendarzy, czy ksiąg wejść-wyjść.

Sieć Obywatelska złożyła także wnioski o udostępnienie informacji publicznej do partii, komitetów wyborczych i Kancelarii Prezydenta/znacznik końca odnośnika/. Nie spotkały się one z oczekiwaną reakcją, więc Stowarzyszenie złożyło zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej do Prokuratury Generalnej wobec:

  • Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy,
  • Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego,
  • partii Prawo i Sprawiedliwość,
  • partii Platforma Obywatelska RP.

Zaznaczenie_339

Natomiast Piotr ‚VaGla’ Waglowski zaproponował kandydatom proobywatelski test szczerości, co następnie przerodziło się w działania, których kulminacyjnym momentem stała się debata prezydencka. Podczas tej debaty współprowadzący Krzysztof Ziemiec zadał pytanie o rejestry umów. Dostępne jest nagranie tego fragmentu na fanpage tvp.info.
VaGla zdał relacje z swoich działań na swoim portalu.

Jak słychać na nagraniu – podczas debaty nie padły żadne twarde deklaracje. Z tego względu zapragnąłem sprawdzić, jaki jest obecnie stosunek do ujawniania umów Kancelarii Prezydenta RP, podczas gdy piastunem funkcji jest Bronisław Komorowski.

Wsparłem się w tym zakresie swoim archiwum. W dniu 20 października 2013 roku Borys Bura skierował wnioski do Kancelarii Prezydenta RP z zapytaniem o formę prowadzonych rejestrów. W dniu 12 listopada 2015 roku otrzymał wyczerpującą odpowiedź, która potwierdza, że – na podstawie zarządzenia Szefa Kancelarii Prezydenta RP – jest prowadzony rejestr umów w formie arkusza Excel.

Wyposażony w taką wiedzę spokojnie zwróciłem się w dniu 1 czerwca 2015 roku do Prezydenta RP z wnioskiem o udostępnienie rejestru umów:

Szanowny Prezydencie,

W nawiązaniu do pisma znak BPU 0606-111-2013 z dnia 12 listopada 2013 roku wnoszę o przesłanie [email protected] tego rejestru za okres od 2013 do dnia udzielenia odpowiedzi. Oczekuję zachowania wszystkich gromadzonych danych, z wyłączeniem adresu wykonawcy w przypadku osób fizycznych. Imiona i nazwiska wykonawców pozostają w moim szczególnym zainteresowaniu.

Z wyrazami szacunku,

– mój wniosek z dnia 1 czerwca 2015 roku do Prezydenta RP; niepodpisany

W dniu 15 czerwca 2015 roku otrzymałem odpowiedź na mój wniosek. Nie zawierała ona jednak rejestru umów, tylko wezwanie do wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego dla udostępnienia informacji przetworzonej.

Informacja przetworzona to szczególny rodzaj informacji publicznej, której udostępnienie jest uzależnione od zaistnienia „szczególnie istotnego interesu publicznego”. Podmiot zobowiązany do jej udzielenia nie dysponuje „gotową” informacją na dzień złożenia wniosku, a jej udostępnienie poprzedzone musi być złożonymi działaniami myślowymi tzn. podjęcia przez podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji działania o charakterze intelektualnym w odniesieniu do zbioru informacji, który jest w jego posiadaniu i nadania skutkom tego działania cech informacji. „Przetworzenie” informacji, o jakim mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., polega na dokonaniu zmian w jej treści, a nie na odjęciu z dokumentu elementów niezwiązanych z jego treścią. Selekcja dokumentów, ich analiza pod względem treści, są zwykłymi czynnościami, które nie mają wpływu i nie dają podstawy do kwalifikowania informacji jako przetworzonej.

Kancelaria Prezydenta RP przetworzony charakter informacji uzasadnia następująco:

Prowadzony przez Kancelarię Prezydenta RP rejestr umów obejmuje w interesującym Panią/Pana okresie 2098 umów. Rejestr ten jest rejestrem zbiorczo obejmującym umowy zawierane z wykonawcami będącymi osobami prawnymi, osobami fizycznymi prowadzącymi działalność gospodarczą oraz osobami fizycznymi nie prowadzącymi takiej działalności. Udostępnienie rejestru musi być poprzedzone badaniem, które z zamieszczonych w nim osób fizycznych prowadzą działalność gospodarczą oraz które z nich pełnią funkcję publiczną.
W związku z tym, ze rejestr nie zawiera informacji czy dana osoba fizyczna zawarła daną umowę jako przedsiębiorca czy też jako osoba fizyczna nie prowadząca działalności gospodarczej przed jego udostępnieniem W trybie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2014 r. poz. 782, z późn. zm., zwanej dalej „ustawą”), konieczne jest dokonanie analizy polegającej na zestawieniu danych osobowych z rejestru z poszczególnymi umowami. Informacje dotyczące tego, w jakim charakterze działa osoba fizyczna zawierająca z Kancelarią Prezydenta RP umowę uzyskać można dopiero z samej treści danej umowy. Rejestr nie zawiera również informacji na podstawie, których można stwierdzić czy w danym przypadku, poprzez zawarcie konkretnej umowy osoba fizyczna pełniła funkcję publiczną czy też jej nie pełniła.

– odpowiedź Kancelarii Prezydenta RP z dnia 12 czerwca 2015 roku

Nie zgadzam się z tego rodzaju argumentacją. Żądany przeze mnie rejestr umów istnieje. Nie są konieczne żadne ustalenia dot. kontrahentów. Nie ma potrzeby zestawienia pozycji rejestru z poszczególnymi umowami, bo bez znaczenia jest to czy ktoś prowadzi działalność gospodarczą, albo czy ktoś pełni funkcję publiczną. Takie operacje to sztuczne mnożenie trudności. O nic takiego nie wnioskowałem.

Żądana przeze mnie informacja – gromadzona w arkuszu Excel – może mi zostać udostępniona tak jak jest, bez dodatkowych opracowań. Co więcej – każdy ma prawo się o nią zwrócić i nie musi uzasadniać kim jest, po co jest mu ona potrzebna i dlaczego chce się z nią zapoznać.

Na gruncie prawa do informacji publicznej ingerencja w prywatność jest uprawniona. Jest to niezbędny element jawności wydatkowania środków publicznych na wynagrodzenia osób zatrudnionych w publicznych urzędach. Z uwagi na istotę, funkcje i cel prawa do informacji publicznej nie jest uprawnione wprowadzanie rozróżnienia w odniesieniu do informacji o wydatkach, pokrywanych ze środków publicznych pod względem kategorii odbiorcy.

Gospodarka finansami publicznymi jest jawna, o czym stanowi expressis verbis art. 33 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. nr 157, poz. 1240, ze zm.). Podlega ona zatem daleko idącej transparentności. Umożliwienie obywatelom kontrolowania wydatków publicznych jest bardzo ważne w państwie demokratycznym – pozwala zwłaszcza monitorować zjawiska niepożądane, takie jak niegospodarne wydawanie środków – w tym względzie pełni funkcję antykorupcyjną.

Nie ulega wątpliwości, że prywatność osoby otrzymującej wynagrodzenie ze środków publicznych doznaje pewnego (uprawnionego) uszczerbku poprzez udostępnienie informacji o wysokości wynagrodzenia z danej jednostki. Jednakże jest to uzasadnione z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, osoba taka, podejmując, wszak dobrowolnie, pracę na rzecz urzędów publicznych powinna się liczyć z tym, że wskutek zasady transparentności życia publicznego (w tym jawności wydatkowania środków publicznych), jawne będzie także jej wynagrodzenie. Nie powinno jej więc zaskakiwać zainteresowanie społeczeństwa skupione wokół przeznaczania środków publicznych. Po drugie, prywatność we wskazanym zakresie doznaje uszczerbku w celu i w zakresie, w jakim jest to niezbędne dla sprawowania społecznej kontroli przez obywateli. W tym aspekcie należy wskazać, że przedmiotem wniosku nie są informacje poza ową konieczność wykraczające (np. adres zamieszkania kierowników jednostek organizacyjnych Urzędu, czy inne dane osobowe należące do kategorii tzw. danych wrażliwych).

W odpowiedzi na wniosek zakreślono mi 14-dniowy termin na odniesienie się do wezwanie. Oczekiwano, że przedstawię „szczególnie istotny interes publiczny”. Nie odpisałem nic na wezwanie, bo – w mojej ocenie – jest to postępowanie bez podstawy prawnej.

W orzecznictwie wskazuje się, że jeżeli występowanie „szczególnie istotnego interesu publicznego” w uzyskaniu żądanej informacji nie wynika już z samej treści wniosku, organ winien wezwać wnioskodawcę do jego wykazania, z jednoczesnym zaznaczeniem, że dana informacja jest w jego ocenie informacją przetworzoną. Brak (niewykazanie przez wnioskodawcę pomimo wezwania) interesu publicznego powoduje, że należy wydać decyzję odmawiającą udostępnienia przetworzonej informacji publicznej, opartą na art. 16 ust. 1 u.d.i.p.

Spodziewałem się wydania decyzji administracyjnej, która będzie mogła zostać poddana ocenie Sądu. Niestety, pomimo upływu blisko miesiąca od ostatniego pisma nic takiego nie nastąpiło.

Zaznaczenie_340

W tej sytuacji zmuszony zostałem do skierowania skargi do WSA w Warszawie na bezczynność Prezydenta RP. Wnoszę w niej o:

  1. zobowiązanie Prezydenta RP do dokonania czynności w zakresie udostępnienia informacji publicznych zgodnie z moim wnioskiem z dnia 1 czerwca 2015 roku,
  2. zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

Mam nadzieje, że teraz dość szybko otrzymam pocztą – jeżeli nie informację – to przynajmniej decyzję odmowną z Kancelarii Prezydenta, która umożliwi merytoryczną dyskusje z stanowiskiem Prezydenta. W postępowaniu, które wywołałem swoją skargę nie będzie można odnosić się do merytorycznych okoliczności, a tylko kwestii formalnych.

W postępowaniu wywołanym skargą na bezczynność zakres uprawnień sądu administracyjnego ogranicza się do badania, czy organ miał wynikający z przepisów prawa obowiązek wydania aktu lub czynności i czy dokonał tego w zakreślonym przez ustawodawcę terminie. W postępowaniu tym sąd nie bada natomiast sprawy pod kątem merytorycznym i nie ocenia przyczyn, dla których organ zobowiązany na mocy odpowiednich przepisów prawa materialnego nie podjął stosownych czynności lub działań. Sąd bada to dopiero w przypadku wytoczenia skargi na rozstrzygnięcie organu. Wyrok uwzględniający skargę na bezczynność nie może dotyczyć kwestii mających wpływ na merytoryczną treść przyszłego aktu lub czynności (zob. wyrok NSA z dnia 15 grudnia 2011 roku w sprawie sygn. akt. I OSK 1721/11).

Liczę, że stosowna czynność np. udostępniania informacji lub rozstrzygnięcie np. decyzja administracja zostanie wykonana przed ustąpieniem Bronisława Komorowskiego, a objęciem funkcji przez Andrzeja Dudę.

Pałac Prezydencki w Warszawie – niedługo zmieni się jej stały bywalec (fot. materiał urzędowy Kancelarii Prezydenta)
Pałac Prezydencki w Warszawie – niedługo zmieni się jej stały bywalec (fot. materiał urzędowy Kancelarii Prezydenta)

Niestety, jestem przekonany, że w przypadku dalszego oporu Prezydenta sądy nie rozstrzygną sporu przed ustąpieniem obecnego Prezydenta, ten zaś trwać będzie za kadencji dwóch prezydentów. Będę mieć porównanie ich podejścia.

W każdej chwili, nawet w obliczu sporu sądowego, Prezydent może opublikować rejestr umów. Wystarczy chcieć… Czy Prezydent-elekt Andrzej Duda dotrzyma złożonej obietnicy opublikowania rejestru zawieranych umów?

Contact with

6 komentarzy

  1. Przypomnijmy słowa Pana Andrzeja Dudy skierowane do Bronisław Komorowski. Podczas debaty prezydenckiej zarzucał swojemu oponentowi:

    Panie prezydencie, pan przeszedł z obywatelami przez wszystkie instancje sądowe, broniąc się rękami i nogami przed tym, żeby ujawnić te dane do wiadomości opinii publicznej. Ja uważam, że polityka powinna być transparentna. Ja uważam, że obywatele mają prawo dostępu do informacji o tym w jaki sposób działa głowa państwa, na podstawie jakich ekspertyz odbywa się to, co się dzieje w kancelarii, jakie decyzje są podejmowane przez Prezydenta Rzeczypospolitej. Nie ma żadnego problemu. Jeżeli jest ekspertyza i nie jest utajniana – można porównać decyzję prezydenta z ekspertyzami. Ja tutaj problemu nie widzę. Szanowni Państwo, dostęp do informacji publicznej jest jedną ze spraw podstawowych. To właśnie, panie prezydencie, ten opór pana przed ujawnianiem obywatelom informacji także pokazywał to, jak bardzo obywatelska jest pana partia i pan jako Prezydent, który był jej kandydatem i dzisiaj też jest jej kandydatem. Tu, tak jak i w wielu innych dziedzinach, Polska wymaga dzisiaj zmiany, Polska wymaga dzisiaj naprawy. I ja jestem do takiej naprawy gotowy.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *